Roszczenie wobec członka zarządu nie musi wynikać z wielkiego błędu lub głośnej afery. Może rozpocząć się od decyzji biznesowej, niedopełnienia obowiązku, postępowania organu nadzoru albo roszczenia samej spółki. W tym artykule pokazuję przykłady takich sytuacji oraz wyjaśniam, jakie znaczenie może mieć w nich ubezpieczenie D&O.
Jeżeli szukasz informacji o zakresie, cenie i wyborze ubezpieczenia D&O, zobacz stronę Ubezpieczenie D&O – OC członków zarządu.
Każda decyzja podejmowana na poziomie zarządu lub rady nadzorczej niesie ze sobą ryzyko prawne, które nie zawsze jest widoczne w momencie jej podejmowania. Roszczenia wobec osób zarządzających — ze strony akcjonariuszy, pracowników, kontrahentów czy organów nadzoru — mogą pojawić się długo po zakończeniu kadencji, zmianie pracy czy sprzedaży udziałów. Odpowiedzialność cywilna i administracyjna członków organów spółki nie kończy się automatycznie wraz z odejściem z funkcji.
W tym kontekście ubezpieczenie D&O (Directors & Officers) funkcjonuje jako instrument transferu ryzyka osobistego na zakład ubezpieczeń. Obejmuje ono nie tylko prezesów zarządu, ale szerszy krąg osób podejmujących decyzje zarządcze: członków rady nadzorczej, prokurentów, dyrektorów finansowych i operacyjnych, a w niektórych konfiguracjach również głównych księgowych.
Z perspektywy biznesowej równie istotnym elementem polisy D&O jest pokrycie kosztów postępowania, jak i samego odszkodowania. Zanim dojdzie do ewentualnej wypłaty na rzecz poszkodowanego, organizacja i osoba zarządzająca muszą sfinansować obronę: honoraria kancelarii prawnych, opinie eksperckie, koszty mediacji lub arbitrażu, a często też działania związane z zarządzaniem kryzysem reputacyjnym. Te działania są szczególnie ważne dla podmiotów MŚP, Spółdzielni, Wspólnot Mieszkaniowych itp., gdzie często brak jest budżetów na podobne koszty ochrony prawnej, nie mówiąc o odszkodowaniach.
Te koszty generują się niezależnie od tego, czy roszczenie ostatecznie zostanie uznane za bezpodstawne. Dla firmy oznacza to konkretną, wymierną korzyść: ochronę płynności finansowej organizacji i jej kadry zarządzającej w sytuacji spornej, zanim sprawa zostanie rozstrzygnięta.
Teoria dotycząca zakresu ochrony D&O zyskuje inny wymiar, gdy spojrzy się na konkretne przypadki z polskiego rynku.
Sprawa GetBack jest dziś jednym z najczęściej przywoływanych przykładów odpowiedzialności osobistej, która przechodzi z organizacji na konkretne osoby — i robi to z dużym opóźnieniem. KNF nałożyła karę pieniężną w wysokości 500 000 zł na samą spółkę za nienależyte wykonanie obowiązków informacyjnych, a następnie wydała odrębne decyzje obciążające karami pieniężnymi poszczególnych członków rady nadzorczej i zarządu — część z nich odpowiadała za naruszenia popełnione w okresie, gdy już dawno nie sprawowali swoich funkcji. Co istotne, jeden z ukaranych sprawował funkcję prezesa zarządu spółki jedynie przez trzy tygodnie, co dobrze ilustruje, że odpowiedzialność administracyjna bywa rozliczana niezależnie od długości kadencji. Maksymalny wymiar kary pieniężnej w przypadku odpowiedzialności członka zarządu może wynieść nawet 1 000 000 zł.
Z praktyki brokerskiej (kancelarie obsługujące polisy D&O dla polskich spółek) pochodzi szerszy katalog roszczeń, które realnie trafiają do ubezpieczycieli, a które rzadko są pierwszym scenariuszem, jaki przychodzi do głowy zarządowi przy zakupie polisy: kara nałożona na prezesa zarządu w postępowaniu karno-skarbowym za spóźnienie z zapłatą VAT, grzywna nałożona przez KNF na członków zarządu za niewykonywanie obowiązków informacyjnych przez spółkę, kaucja lub poręczenie majątkowe w postępowaniu karnym, zabezpieczenie majątkowe w formie wpisu hipoteki na nieruchomości oraz zajęcia rachunków bankowych, a także roszczenie samej spółki wobec członków jej organów. W tym ostatnim przypadku praktyka pokazuje istotną pułapkę interpretacyjną: spór dotyczył tego, czy spółka — jako ubezpieczający — może być traktowana jako „osoba trzecia" w rozumieniu polisy, mimo że formalnie to ona zawierała umowę. Prawo.pl
Do tego katalogu dochodzą koszty, które łatwo przeoczyć przy porównywaniu samych sum gwarancyjnych: koszty przygotowania strategii obrony w postępowaniu karnym jeszcze na etapie przed formalnym postawieniem zarzutów, koszty zaangażowania doradcy technicznego wspierającego linię obrony przed roszczeniem cywilnym ze strony spółki, a także koszty wsparcia psychologicznego związanego ze stresem wywołanym długotrwałym postępowaniem. Prawo.pl
Mechanizm roszczeń ze strony samej spółki ma też podstawę ustawową, nie tylko praktyczną. Kodeks spółek handlowych przyznaje każdemu wspólnikowi prawo do wytoczenia powództwa o naprawienie szkody na rzecz spółki, jeśli sama spółka nie zrobi tego w ciągu roku od ujawnienia czynu wyrządzającego uszczerbek majątkowy — i nie stoi temu na przeszkodzie wcześniejsze udzielenie absolutorium pozwanemu członkowi zarządu. W przypadku niewypłacalności spółki taką rolę przejmuje zwykle syndyk, działający w interesie wierzycieli.
Dla porównania z rynkiem zachodnim — gdzie statystyki są bardziej dostępne publicznie — dane branżowe wskazują, że w Niemczech aż około 80 proc. powództw przeciwko członkom zarządu o naprawienie szkody jest wytaczanych przez same spółki, w których ci członkowie sprawowali mandat, a pozostałe 20 proc. inicjują wierzyciele, inwestorzy, pracownicy oraz organy regulacyjne. Choć to dane zagraniczne, dobrze ilustrują ogólny wzorzec: największym źródłem roszczeń wobec zarządu bywa nie rynek czy konkurent, a sama organizacja, którą się zarządzało. Piu
Stawiennictwo jako koszt sam w sobie. Osoby, które w toku postępowania zostają uznane za niewinne lub występują jedynie jako świadkowie, też generują koszty objęte ochroną — niektóre polisy D&O przewidują ryczałt rzędu 3000 zł za dzień stawiennictwa, a część umów dodatkowo pokrywa wyższe, udokumentowane wydatki z tego tytułu.
Wniosek z tych przykładów jest prosty: większość realnych roszczeń D&O nie zaczyna się od wielkiego skandalu korporacyjnego, lecz od rutynowego błędu proceduralnego — spóźnionego raportu, niezapłaconej w terminie należności publicznoprawnej, spornej decyzji zarządu, którą po latach ocenia inny skład rady nadzorczej. To właśnie te codzienne, niespektakularne sytuacje – a nie głośne afery – stanowią największą część szkodowości polis D&O na polskim rynku.
Przykłady powyżej pochodzą z:
Zadzwoń lub zostaw wiadomość, jeśli poszukujesz więcej informacji
Sprawdź zakres, wyłączenia, cenę i zasady wyboru polisy na stronie Ubezpieczenie D&O – OC członków zarządu.
Jeżeli interesuje Cię osobista odpowiedzialność menedżera, przeczytaj także: Kiedy członek zarządu odpowiada własnym majątkiem?
Sprawdź inne ubezpieczenia dla firm
Odpowiedzialność członka zarządu może pojawić się długo po podjęciu decyzji, a koszty obrony mogą powstać nawet wtedy, gdy ostatecznie nie dojdzie do wypłaty odszkodowania. Znaczenie ma więc nie tylko sama suma ubezpieczenia, ale również zakres ochrony, definicja ubezpieczonego, koszty obrony, okres dodatkowego zgłaszania roszczeń i wyłączenia odpowiedzialności.
Dlatego przy wyborze D&O warto analizować konkretną polisę i OWU, a nie wyłącznie wysokość składki.
Chcesz sprawdzić, jaki zakres D&O będzie odpowiedni dla Twojej spółki? Zobacz stronę Ubezpieczenie D&O – OC członków zarządu albo skontaktuj się ze mną w sprawie porównania dostępnych wariantów.
Zastrzeżenie: Materiał został przygotowany jedynie na podstawie własnej interpretacji zapisów OWU i nie stanowi porównania pełnych ofert ubezpieczycieli lecz jedynie wybranych zapisów OWU. Materiał ma charakter jedynie informacyjny i nie stanowi oferty w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Szczegółowe warunki ubezpieczenia oraz koszty i ryzyka z nim związane, jak również ograniczenia odpowiedzialności ubezpieczyciela są określone w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia